Eksport polskich produktów do Norwegii

Norwegia od wielu lat jest atrakcyjnym rynkiem dla wielu krajów europejskich. W przypadku polskiego eksportu jest nie inaczej. Przez wiele lat mieliśmy obecną tendencję zwyżkową w wartości i wolumenie wywożonych z Polski produktów do tego kraju. Największą popularnością cieszą się produkty spożywcze. W obustronnej wymianie między tymi nacjami znaczącą rolę odgrywają artykuły rolno — spożywcze i dobrze jest wiedzieć, jak wygląda to przy wzajemnych relacji.

Przez takie artykuły możemy rozumieć import i eksport przede wszystkim:

  • warzywa,
  • owoce,
  • mrożonki,
  • filety rybne.

Transport towarów eksportowanych odbywa się coraz częściej drogą morską. Organizacja przez firmy takie jak spedycja Gdynia i staje się znacznie popularniejszym wyjściem transportu towarów na sprzedaż. Gdy odwiedzimy porty w miastach takich jak Oslo czy Drammen, nie powinna zdziwić nas duża liczba statków pod polską banderą. Niektórych może zdziwić, fakt, że Norwedzy chcą importować polskie filety rybne, pomimo tego, że sami znani są ze świetnej jakości ryb. Taki fakt może jedynie świadczyć o niesamowitej konkurencyjności kraju znad Wisły na europejskim rynku.

Norwegia to nie ziemia obiecana

Innym pomagającym nam czynnikiem może być norweski klimat niezbyt przyjazny dla rolnictwa. A nawet gdy naprawdę chcemy uprawiać żywność, to napotkamy problem równie poważny, jako że zaledwie 3% terenu tego kraju to użytki rolne. Na takiej powierzchni ciężko wykarmić całą populację kraju, więc znaczną część żywności trzeba sprowadzać zza granicy.

Kolejny problem Norwegii

Wbrew pozorom Norwegia nie jest ziemią obiecaną pod względem handlu. Największym problemem i barierą w konkurowaniu z firmami, które już eksportują. Norwegię zamieszkuje nieco ponad 5 milionów ludzi i jest drugim najmniej zaludnionym krajem w europie (zaraz po Islandii). Aby lepiej zobrazować to, możemy posłużyć się pewnym przykładem. W samym Sankt Petersburgu w Rosji mieszka więcej ludzi niż w całej Norwegii. Taka liczba sprawia, że nasza żywność musi okazać się lepsza jakościowo, aby wygrać z innymi producentami, jako że grono odbiorców jest dość wąskie.

Szansa dla Polski

Dla Norwegów Polska staje się coraz ciekawszym i popularniejszym kierunkiem, jednakowo jako miejsce odpoczynku, ale również do inwestowania. Przez lata Polacy pokazywali, że nasza żywność jest warta zachodu i zacieśnienie bliższych relacji jest na dobrej drodze. Kto wie, może w Norwegii będzie można kupić wyłącznie polskie produkty?